Informacje

avatar

czmiel
z miasta Wolsztyn
8194.47 km wszystkie kilometry
0.00 km (0.00%) w terenie
14d 04h 46m czas na rowerze
24.05 km/h avg
0 m suma w górę

Kategorie

cele.1  

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Moje rowery

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czmiel.bikestats.pl

Archiwum

Trzydniowa (nie)kuracja

Poniedziałek, 17 marca 2014 | dodano:17.03.2014 | linkuj | komentarze(0)
  d a n e  w y j a z d u
24.00 km
0.00 km teren
01:00 h
24.00 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Ostatnie 3 dni były dość dziwne. W piątek, po ostatnim czwartkowym treningu nie czułem się już za dobrze. Niby nie źle, ale było gorzej niż w czwartek. Zmierzyłem sobie temperaturę - 37.4. Zastanowiłem się raz. Zastanowiłem się drugi raz. Nie poszedłem na trening. Z powodów zawodowych całą sobotę musiałem spędzić w Poznaniu. Z powodu studiów pół niedzieli musiałem spędzić w Poznaniu. A w międzyczasie? W międzyczasie się wyleczyłem. Nie wiem, czy to zmiana stylu życia na o wiele zdrowszy, czy zabójcze ilości polopiryny, ale pierwszy raz mój organizm tak szybko się obronił/wyleczył.

A dziś? Interwały SMSP 6x3. Nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć. Na trenażerze jakoś ciężej się trenuje. Niby puls jest porównywalny, niby wszystko podobnie, a jednak nie. I nie chodzi mi o psychikę, a fizyczne zmęczenie. Czytałem gdzieś, że wiele osób odczuwa wysiłek na trenażerze jako większy niż w naturalnych warunkach, ale boję się, że może jednak nie dawałem z siebie wszystkiego na interwałach "w realu"? No ale przecież ani mocniej, ani szybciej jechać już nie mogę.

Szkoda, że miernik mocy jest dopiero w drodze... To wiele ułatwi.


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa slocz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]