Informacje

avatar

czmiel
z miasta Wolsztyn
8194.47 km wszystkie kilometry
0.00 km (0.00%) w terenie
14d 04h 46m czas na rowerze
24.05 km/h avg
0 m suma w górę

Kategorie

cele.1  

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Moje rowery

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czmiel.bikestats.pl

Archiwum

Weszło

Wtorek, 15 kwietnia 2014 | dodano:15.04.2014 | linkuj | komentarze(0)
  d a n e  w y j a z d u
37.00 km
0.00 km teren
01:20 h
27.75 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
No, no... tego się nie spodziewałem. Zacznijmy od tego, że dziś znów na trenażerze, tym razem jednak, już z założenia, ciut mocniej niż wczoraj. W planach miałem 4 x 8 minut, choć trochę urozmaiconych. Pierwsze 8 minut to tak naprawdę "maksiorki" 8 x 1 minuta. Następne 3 x 8 minut, to już normalnie czwarta strefa, tj. 96-105%. 

No i się zaczęło, jak to w dowcipie było. Od początku naprawdę ciężko. Widać nogi odzwyczaiły się od maxów, które robiłem... cztery tygodnie temu? A to choroba, a to przygotowania do Sobótki, a to znów choroba i tak wyszło, że dawno nad tym elementem nie pracowałem. Czułem to dziś. Każda kolejna minuta to ból niemiłosierny. A przecież to były tylko minuty!

 Po tym wstępie przyszedł czas na 3 x 8 minut w czwartej strefie. Pierwsze powtórzenie wymęczyłem. Chciałem przerwać, myślałem nawet, by zrobić np. tylko dwa powtórzenia. Wewnętrznie krzyczałem. Za drugim powtórzeniem stało się jednak coś dziwnego. Złapałem rytm. Było ciężko, ale w taki przyjemny sposób. Było tak dobrze, że dołożyłem jeszcze jedno powtórzenie i wyszło 4 x 8 minut. Dodajmy do tego osiem minutówek i mamy 5 x 8 minut naprawdę dobrego treningu!


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ijree
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]