Informacje
czmiel z miasta Wolsztyn
8194.47 km wszystkie kilometry
0.00 km (0.00%) w terenie
14d 04h 46m czas na rowerze
24.05 km/h avg
0 m suma w górę
0.00 km (0.00%) w terenie
14d 04h 46m czas na rowerze
24.05 km/h avg
0 m suma w górę
Kategorie
cele.1
Znajomi
Moje rowery
Szukaj
Wykres roczny
Archiwum
- 2014, Sierpień.1.0
- 2014, Lipiec.15.0
- 2014, Czerwiec.20.0
- 2014, Maj.14.0
- 2014, Kwiecień.16.0
- 2014, Marzec.14.0
- 2014, Luty.4.0
- 2013, Wrzesień.2.0
- 2013, Sierpień.20.0
- 2013, Lipiec.15.0
- 2013, Czerwiec.12.0
- 2013, Maj.17.0
Inter! Wały!
d a n e w y j a z d u
W nocy lało tak, że zastanawiałem się, czy dziś w ogóle wyruszę. A jednak! Gdy tylko zobaczyłem, że warunki nie sprawiają zagrożenia, podjąłem decyzję - jadę! Gdy dodatkowo zaczęło się rozjaśniać, stwierdziłem nawet, że jadę pierwszym rowerem, a nie treningowym.42.14 km
0.00 km teren
01:28 h
28.73 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Mimo wszystko pogoda dosyć niepewna, więc wybór mógł być tylko jeden - interwały. Mam tu w pobliżu całkiem fajną, prostą drogę. Długość 4 km, a do tego mały ruch. Czego chcieć więcej? Może odrobiny cienia, ale to by było już zwykłe wygodnictwo.
Zrobiłem zatem 10 dwuminutowych powtórzeń z adekwatnymi przerwami. Po pierwszych trzech błagałem, by się skończyło. Ba, zastanawiałem się nawet czy dam radę zrobić ich 10! Po szóstym stwierdziłem, że tylko cipki odpuszczają i jechałem dalej.
Warto było! To był mój pierwszy zaplanowany z Garminem trening. Końcowa melodyjka była niczym najlepsza symfonia. Miód dla moich uszu!