Informacje

avatar

czmiel
z miasta Wolsztyn
8194.47 km wszystkie kilometry
0.00 km (0.00%) w terenie
14d 04h 46m czas na rowerze
24.05 km/h avg
0 m suma w górę

Kategorie

cele.1  

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Moje rowery

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czmiel.bikestats.pl

Archiwum

Szczyt?

Sobota, 10 sierpnia 2013 | dodano:10.08.2013 | linkuj | komentarze(0)
  d a n e  w y j a z d u
100.50 km
0.00 km teren
03:07 h
32.25 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Myślę, że w tym sezonie już lepiej nie będzie. Oczywiście, nie skończył się on jeszcze, ale... lepiej już nie będzie. ;)

Wczoraj było mocnych 20 km. Naprawdę mocnych, a potem przyszedł ból kolana, zła pogoda i inne takie. Dzisiaj w planach była setka. Miała być lekka, a jednak... czułem się dobrze. Bardzo dobrze. Za dobrze?

Zaczęło się od śniadania. Dwie bułki z masłem czekoladowym + płatki owsiane. Do tego jakiś banan się przypałętał. Taki miks sprawił, że czułem się pełen energii i.. najedzony.

Idealne było też rozplanowanie wyżywienia w trakcie jazdy. Co 20 km, czyli odpowiednio 20, 40, 60, 80. Cztery batony zapewniły mi wystarczającą ilość węglowodanów.

Również jazda była bardziej niż zadowalająca. Zadowolony jestem przede wszystkim z walki z wiatrem. Nie poddałem się, wybiłem rytm i jechałem. Próbowałem pedałować najefektywniej jak potrafiłem, w efekcie czego jechałem nawet szybciej niż średnia.

W drugim akapicie spytałem, czy aby nie było za dobrze. Nogi mnie teraz bolą. Są zmęczone. Nie wiem sam, czy stawy, mięśnie, a może ścięgna?

Jutro rozjazd!


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa oryna
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]